Jak powstało zdjęcie? Część 2
Jak powstało zdjęcie? Część 2

Hej! Po sporej przerwie wracam z cyklem „Jak powstało zdjęcie” 🙂

Dzisiaj przyjrzymy się zdjęciom Saori i Doriana, czyli Jokera i Beast z Kuroshitsuji – zdjęcia wykonane były oczywiście na ostatnim Japaniconie.

martynadorian Tak wygląda wersja finalna…a jak wyglądał „backstage” ?

 

Na początku zdjęcia planowałyśmy robić tylko na dworze. Oczywiście przy moim ulubionym drzewie (drzewo forever, co roku będę się tam rozstawiać <3 ). Nawet jakieś jedno wyszło ;p zanim zaczęły nas zaczepiać dresy. Ogólnie zrobiło się nieprzyjemnie, i musiałyśmy się szybko ewakuować do szkoły. A szkoła, jak to typowa polska szkoła, nie jest zbyt ciekawa i średnio nadaje się na sesje zdjęciowe.

jokerbeast1

Jakieś dwa zdjęcia nadawały się do publikacji – czy dresy nie mogły zacząć się nawalać pół godziny później?

 

Zanim się poddałyśmy postanowiłyśmy chociaż podjąć próbę przeszukania szkoły. Nie trzeba nam było wiele – jakaś ciemna sala by wystarczyła. Po przejściu chyba wszystkich sleepów, znalazłyśmy! Poziom -1, malutka wnęka koło, uwaga, WĘZŁA WODNEGO 😀 Nie wiecie czym są spartańskie warunki, jeśli nie robiliście sesji koło węzła ;p

 

DSC_5663

Tak to mniej więcej wyglądało. Okropny kolor ścian, kurz wszędzie i w dodatku jakiś śmiałek odważył się tam zanocować – ah, te konwentowe warunki!  Zwróćcie uwagę na sprytnie zawieszoną kurtynę ze scenki dziewczyn ;p

No dobrze, tylko co dalej?  Jak to zakryć, jak tu zaimprowizować? Ten kolor ścian odpadał… na ratunek przyszły kotary, których dziewczyny używały podczas scenki na standardzie. Zawiesiłyśmy je na rurze (rura od węzła!) i gotowe! Prawie jak na scenie, prawda 😀 ?

joker1

Pierwsze zdjęcie które obrobiłam – dzisiaj zdobi „profilowe” Cosplay Polska. Tajemniczy Joker otwierający przedstawienie cyrkowe, czy po prostu Dorian w piwnicy? 😀

Z całą resztą nie było zbyt dużo roboty. Użyłam tylko jednej lampy, do oświetlenia modelek. Druga, której zazwyczaj używam do kolorowego światła, była niepotrzebna – kotara wystarczająco „robiła” zdjęcie. No i płatki róż! Z racji małej przestrzeni średnio nam szło rzucanie, i większość  musiałam doklejać w PS. Ale taki urok płatków 😉 Potem jeszcze szybki retusz i zdjęcia gotowe! Swoją drogą wiele z nich jeszcze czeka na obróbkę…

Jak widzicie, do dobrego zdjęcia zazwyczaj nie trzeba wiele ;p Wprawdzie w pewnym momencie porzucałam już nadzieję, że zrobimy tą sesję, ale koniec końców znalazłyśmy fajne miejsce. Na pewno będę o nim pamiętać też w tym roku 😉

W przyszłym odcinku -> Jak powstało zdjęcie 3: Kurumi jako Lucy!

 

Dodane przez: Dobrochna 0 Komentarzy