Jak powstało zdjęcie? Część 3
Jak powstało zdjęcie? Część 3

Hej,hej! Wiem, że obiecałam że następnym razem  napiszę trochę o kulisach sesji Kurumi jako Lucy, ale zamiast tego wolałabym najpierw opowiedzieć wam o zdjęciu Arshanii! Obiecuję, że o Lucy pogadamy następnym razem x)

ania1

Tak prezentuje się zdjęcie finalne. Jak wyglądała „baza”?

1

Dokładnie tak xp Zobaczmy, co zmieniłam!

1.Ułożenie rąk. Byłoby okej, gdyby Ania nie trzymała lewej ręki trochę za blisko naramiennika. Z innego zdjęcia wycięłam rękę która była już bardziej oddalona, i zdecydowanie lepiej prezentowałaby się z jej fireballami xp (nie chcemy żeby Ania spaliła sobie włosy/wiga/twarz ;p)

11-horz  Po lewej – oryginalne ułożenie ręki Ani. Po prawej – wycięte z innego zdjęcia.

2.Spódnica! (Szata?). Niestety, mieliśmy tylko jednego murzyna, więc nie mógł się rozdwoić i podrzucać strojem z obu stron. Oczywiście nie było to problemem, i wystarczyło, że raz podrzucił z lewej strony, a raz z prawej. W końcu od czegoś jest fotoszop, prawda? :p Wszelkie powiewające czy „podrzucalne” elementy stroju zawsze wyglądają fajnie – nadają zdjęciu dynamiki, wydaję się jakby kosplejer chciał nas zaraz zaatakować, poruszał się, a nie tylko stał jak kołek. Zdjęcia od razu stają się ciekawsze i przyjemniej się je ogląda. Wczucie się w postać to jest to!

1111-horz Po lewej – oryginalne ułożenie spódnicy Ani. Po prawej – wycięte z innego zdjęcia. Zawsze dobrze jest porobić kilka zdjęć więcej, szczególnie jeśli chodzi o podrzucanie szat czy włosów. Jeśli coś nie wyjdzie, zawsze mamy skąd przeklejać, a nie smutać nad nieudanym zdjęciem! Wszystkie moje modelki wam to powiedzą, u mnie na sesjach podrzuca się włosami co najmniej 10 razy! 😀 Jeśli chodzi o przeklejanie nie było tutaj wielkiego halo, nie używałam dziwnych sposobów. Interesującą część stroju (w tym przypadku spódnicę) wycięłam ctrl+x, a następnie wkleiłam na główne zdjęcie ctrl+v. Ustawiłam krycie warstwy na jakieś 50% i ostrożnie, na dużym przybliżeniu, dopasowałam element szaty, oraz wymazałam niepotrzebne tło, tak by zachować jak największą spójność z oryginałem. Przy rawach pamiętajcie żeby ustawić te same parametry na początku obróbki, bo inaczej jedna spódnica będzie śliwkowa, a druga jasnofioletowa, no i cały misterny plan pójdzie się…walić xp Oczywiście kolory możemy wciąż edytować w trakcie, ale po co się przemęczać – lepiej od razu ustawić prawidłowo 🙂

3.Obróbka podstawowa. Usunęłam parę śmieci z chodnika (pamiętajcie, zawsze oglądajcie zdjęcia trzy razy! Nie chcecie mieć papierków albo wypalonych papierosów w tle epickiej foty), dodałam trochę schodów (za bardzo je ucięłam </3), zdjęcie wyprostowałam. Na końcu pamiętajmy o modelce, czyli też podstawowa obróbka – filtr na skórę, lekko powiększone oczy, wyraźniej zaznaczyłam znaczki na czole, przyciemniłam brwi, rzęsy oraz usta. Możliwe, że usunęłam parę centymetrów z talii, ale szczerze, to kompletnie Ani nie było potrzebne, bo gorset odwalał całą robotę. Ot, przyzwyczajenie 😉

4.MAGIA! Co dalej? Ania poprosiła mnie o stworzenie „fioletowych ognistych kul”. Oh. Korzystając z własnej wyobraźni, oraz minimalnie z refki stroju *zerknijcie tutaj! * stworzyłam to co widać xp Taki mix, o. ddddddddddddd Uważam, że w powiększeniu orby wyglądają o wiele ładniej! Stworzenie ich było całkiem proste. Wystarczyło wkleić przeźroczyste kulę, następnie nałożyć na nie kolorowy ogień x2 . Zmieniłam kolor ognia (jeden fioletowy, jeden bardziej niebieskawy),  wygięłam go i „dopasowałam” do kształtu fireballi, następnie dodałam „gwiazdki” oraz fioletową poświatę. Teraz jak tak patrzę, to może dodałabym jej jeszcze więcej…hm, zastanowię się nad tym przy najbliższej okazji xp

5. Zdjęcie było robione w ciągu dnia, bez żadnych wspomagaczy takich jak blenda czy lampy, więc aby nadać mu „epickości” potrzebowałam kolejnej dawki fotoszopa!

hehehe Prawie-ostateczna i ostateczna wersja! Na zdjęcie nałożyłam akcje oraz winietę. Na końcu zdjęcie zostało mocno wyostrzone. Zdziwilibyście się jak dużo daje fajne winietowanie xD Podpatrzyłam to u Kamui! Pamiętajcie drogie dzieci, odpowiedzi na wasze pytania w 99% znajdują się na YouTube xp Obróbka takiego zdjęcia to parę godzin z życia (przynajmniej w moim wypadku), ale myślę że efekt jest naprawdę fajny, i dla niego opłaca się popłakać nad fotoszopem :p

To by chyba było na tyle. Notkę pisałam o drugiej w nocy, mam nadzieję że cokolwiek zrozumieliście, i było to dla was interesujące xD W kolejce mam już następnego posta, tym razem o Shappi jako Krul Tepes!

 

 

 

Dodane przez: Dobrochna 3 komentarze
  • Aleksandra Rogalewicz

    z niecierpliwością czekam na następny post!

  • Jan Kapusta

    Hejo,
    Trochę już z Anią pracowałem i tak trafiłem na tę stronę. Kawał dobrej roboty zwłaszcza z fireballami, i ‚podwianiem’ stroju. Niemniej jednak chciałem się podzielić uwagami, które jeśli uznasz za stosowne, mogą się przydać w przyszłości.
    1. umieszczając dodatkowe źródło światła (fireball niewątpliwie takim jest) pamiętaj, że działa ono na otoczenie (wszystkie płaszczyzny skierowane ku niemu będą oświetlone na dany kolor), dodatkowo jeśli byłaby większa wilgotność powietrza czy mgła, światło będzie wtedy bardziej widoczne pomiędzy płaszczyzną a źródłem.
    2. Sama winieta nie podkreśla tak magii, dramatyzmu (epickości :D).. Jak uczą nas gry, istotni bohaterowie czy npc stoją w słupie światła; czemu więc nie stworzyć własnej ‚lampy’ wiszącej nad postacią? Zwiększa to nieco wyrazistość. Zasada podobna do pkt.1 ale dodatkowo można płaszczyzny odwrócone od źródła światła przyciemnić i wzmocnić cień pod postacią.
    W załączeniu spróbuję wrzucić niechlujną nakładkę na to co zrobiłaś żeby zobrazować o co mi chodzi (całość zajęła mi ok 10 min, do tego źródło nie jest w najwyższej rozdzielczości), ale mam nadzieję że wiadomo o co chodzi.
    Mam nadzieję, że przyda Ci się to na cokolwiek, sam jestem samoukiem i wciąż zdobywam doświadczenie. Rozwijaj się i twórz dalej świetne prace!
    Cheers 🙂

    • Dobrochna Nowacka

      dopiero teraz zauważyłam ten komentarz :<
      masz rację z tym pierwszym, sama próbowałam troszkę jej buzie pokolorować na ten fiolet ale za każdym razem wydawało mi się "za mocno" i że za mocno zalatywało słabym fotoszopem :/ niemniej, poszukam jakiś tutoriali i najwyżej będę wysyłać znajomym do oceny przed wstawieniem 😀
      Pomysł z lampą też całkiem całkiem 😀 na pewno będę pamiętać przy następnych fotkach!
      Dzięki za komentarz i rady <3 są one dla mnie na wagę złota!